Kadry i Płace w Administracji

Strona główna » Aktualności » Przerwa na „dymka”
2017-08-22

Przerwa na „dymka”

Firma Millward Brown, zajmująca się badaniami rynku i opinii, opublikowała raport, z którego wynika, że każdego dnia z powodu przerw na papierosa pracodawcy tracą blisko 31 mln zł.

Z badań wynika, że 3 na 10 Polaków to nałogowi palacze, którzy sięgają po papierosa codziennie, także w pracy, do czego przyznaje się 23,9% pracowników. Przerwa na papierosa jest nie tylko czasochłonna, ale i kosztowna, bo czas poświęcony na palenie to czas niepoświęcony obowiązkom w pracy. W efekcie pracownik, który idzie na papierosa, przynosi firmie straty. W skali całego kraju to 30,9 mln zł dziennie, uwzględniając tylko średnie i duże przedsiębiorstwa. Są jednak sposoby, żeby te straty ograniczyć. Produkty alternatywne wobec papierosów, czyli wyroby podgrzewające tytoń lub elektroniczne papierosy, mogą znacząco zmniejszyć straty pracodawców.

Średnio Polacy wypalają 8,7 papierosa dziennie, co daje papierosa na godzinę. Rekordzista wypala ich aż 40 w ciągu jednego pobytu w miejscu zatrudnienia, a ponad 22% palących więcej niż 10. Mimo wewnętrznych regulaminów dotyczących palenia pracodawcom wciąż trudno kontrolować, jak wiele czasu pracownik poświęca tej czynności w ciągu dnia.

Wielu pracodawców zlikwidowało palarnie, w związku z czym „na dymka” trzeba wychodzić poza budynek, co dodatkowo wydłuża przerwę. Powodem były pieniądze. Zgodnie z prawem palarnie muszą być zaopatrzone w drogie w montażu i utrzymaniu specjalistyczne systemy wentylacyjne. Wszystko po to, aby dym tytoniowy nie przenikał do innych pomieszczeń. Ale nawet firmy, które zdecydowały się je zamontować, nie wszystkich usatysfakcjonowały. Wciąż problemem w miejscu pracy jest bowiem nieprzyjemny zapach, który ulatnia się z palarni.